Leasing ratuje przedsiebiorców
Przedsiębiorcom nadal trudno jest o kredyty wspomagające ich działalność, dlatego szukają innych rozwiązań, które pomogą im w prowadzeniu biznesu. Już nawet nie chodzi o zapewnienie płynności finansowej firmy, ale o jej rozwój, który często jest być albo nie być dla firmy. Pamiętamy, że jeszcze nie tak dawno, bo przy końcu ubiegłego roku, banki jakby otworzyły się na kredytowanie przedsiębiorczości, ale nie trwało to zbyt długo i wszystko powróciło do normy. To znaczy, banki nadal udzielają kredytów firmom, ale najczęściej są to firmy od lat współpracujące z bankami, do których banki mają zaufanie i których sytuacja finansowa jest w miarę dobra. Nie mogą natomiast liczyć na kredyty firmy, które na gwałt potrzebują pieniędzy, ponieważ w przeciwnym razie może grozić im upadłość.
- Sam byłem jeszcze nie tak dawno w podobnej sytuacji, bowiem potrzebowałem gotówki na zakup 2 samochodów, które niezbędne były mi do prowadzenia mojej działalności gospodarczej. Niestety bank odmówił mi skredytowania zakupu tych aut i dalsza działalność firmy stanęłą pod znakiem zapytania. Prowadzę niewielką firmę transportową, więc samochody są podstawą mojej działalności. Zaczynałem ze sprzętem mocno już wyeksploatowanym i w końcu wymiana stała sie nieunikniona. Skoro bank odmówił mi skredytowania zakupu samochodów zdecydowałem się na leasing samochodów dostawczych. ponieważ o takie auta się starałem. Wprawdzie wtedy nie miałem innego wyjścia więc musiałem zdecydować się na leasing samochodów dostawczych, a nie na ich kupno, ale teraz nauczony doświadczenie zrobiłbym tak samo – więc nie żałuję swojej decyzji – stwierdził jeden z przedsiębiorców.
Coraz częściej leasing jest jedyną alternatywą na utrzymanie działalności firmy. Oczywiście leasing jak każda inna działalność tego typu ma swoje dobre i złe strony. Wszystko ma swoje zalety i wady i ma też je leasing. A zalety leasingu? Jest ich kilka: na przykład koszty związane z leasingiem – leasing samochodów dostawczych również działa na tych samych zasadach – które wchodzą w koszty uzyskania przychodu. To znaczy szybciej można koszty leasingu wrzucić do tego worka niż przy kredycie, czy zakupie za własne pieniądze, ponieważ nie trzeba czekać na amortyzację. Umowa leasingowa jest tak zwaną umową pozabilansową, a to z kolei oznacza, że koszty związane z leasingiem nie naruszają zdolności kredytowej leasingobiorcy. Przy tego rodzaju umowie nie są też wymagane dodatkowe zabezpieczenia, a poza tym procedury związane z podpisaniem umowy leasingowej są o wiele szybsze i prostsze niż przy umowie kredytowej. No i przede wszystkim nie angażuje się kapitału firmy. Ale są też i wady i o nich również trzeba wiedzieć. Na przykład fakt, że w razie upadku firmy leasingowej leasingobiorca może stracić przedmioty wzięte w leasing, leasingodawca nie odpowiada za wady przedmiotu oddanego w leasing, a każde opóźnienie w spłatach rat mogą skutkować wysokimi karami. Jeżeli leasingodawca w jakiś sposób straci przedmiot wzięty w leasing /np. zostanie skradziony/, nadal musi opłacać raty. Nie może też odstąpić od umowy ani jej skrócić, a także nie wszystkie umowy leasingowe są sporządzone w ten sposób, że noszą znamiona umów leasingowych uznanych przez przepisy prawa podatkowe.